Sztuka bez granic. Pomiędzy Friuli a Słowenią, duży park-muzeum „zjednoczy” region Collio.

Na granicy Włoch i Słowenii powstaje nowy transgraniczny park poświęcony turystyce, kulturze i nauce. Oficjalne otwarcie Ars Sine Finibus nastąpi 5 września, a park przybliży sztukę współczesną winnicom włoskiego regionu Collio (Cuel) i słoweńskiej Goriškiej Brdy, przekształcając wzgórza w rozległe muzeum na świeżym powietrzu . To nie przypadek, że dzieje się to właśnie tutaj: to terytorium, będące od zawsze skrzyżowaniem narodów i kultur, rozwija się dzięki unikalnej i różnorodnej tożsamości, której żadna granica polityczna nigdy tak naprawdę nie podzieliła.
Jeden obszar, tysiąc nazwCollio i Brda to coś więcej niż tylko nazwy win: reprezentują one geografię kulturową, która rozkwitała na przestrzeni wieków pod rządami różnych władców. Granica wytyczona po II wojnie światowej definitywnie rozcięła to, co w istocie było nierozerwalne, dzieląc rodziny, społeczności, a nawet wsie. Była to linia polityczna, a nie historyczna czy kulturowa. Dziś, dzięki sztuce i współpracy w dziedzinie turystyki, granica ta staje się mostem.

Sercem Ars Sine Finibus jest dzieło Marco Nereo Rotelliego „So(g)no” : dwie bliźniacze kule o średnicy czterech metrów, jedna we Włoszech, a druga w Słowenii, proste jak winogrono, a jednocześnie zdolne do ucieleśnienia światła, poezji i muzyki. Wewnątrz ceramika Giorgio Celibertiego spotyka się ze słowami poetów Aleša Štegera i Valerio Magrellego, które rezonują w kompozycji dźwiękowej Alessio Bertallota. To immersyjne doświadczenie, które sprawia, że przesłanie projektu staje się namacalne: przekraczanie granic i ponowne odkrywanie wspólnej perspektywy.
Sztuka, muzyka, ekologiaObok sztuki istnieje nauka. Profesor ekologii lasu Riccardo Valentini przywiózł tu swój projekt „Mówiące drzewa”: czujniki, które pozwalają winoroślom „rozmawiać”, rejestrując ich funkcje życiowe i przywracając zwiedzającym świadomość, że natura jest cennym i niezastąpionym rozmówcą.

Nowy park sztuki jest częścią projektu GO!2025, w ramach którego Gorizia i Nova Gorica zostały Europejskimi Stolicami Kultury. Krajobraz, w którym powstają te dzieła, sam w sobie stanowi historię. Zaledwie kilka kroków od instalacji, wioski skrywają historie narzuconych granic i odpornych społeczności. Na przykład Giasbana została nagle odcięta od swojej rodzinnej gminy po ustanowieniu nowej granicy: bez szkoły, kościoła, a nawet cmentarza, jej mieszkańcy odnaleźli się na nowo, odbudowując to, co utracili. Wieś Gradisciutta ucieleśnia swoją podwójną tożsamość już w swojej nazwie, będącej połączeniem słowiańskiego słowa „Grad” i włoskiego zdrobnienia „Ciusta”: mała wioska, która sama w sobie jest kulturowym tyglem.
Wioski do odkryciaW Słowenii, na wzgórzach dominuje malownicze Kojsko z blankowanym kościołem przypominającym fortecę, tym samym, z którego Wiktor Emanuel III obserwował front Isonzo. A potem Smartno/San Martino i San Floriano/Steverjan, z których placów widać krainę po drugiej stronie, od razu uświadamiając podróżnikowi, że nie chodzi tu o granice, ale o to, co naprawdę oznacza słowo Europa.

Wszystko łączy Isonzo, czyli Soća, rzeka, która wypływa ze Słowenii i przekracza granicę, by wpaść do Adriatyku. Jej naturalny bieg ignoruje podziały polityczne. Jej turkusowe wody przecinają szlaki piesze i rowerowe, łączące morze z górami, a w ostatnich latach wspólny projekt sprzątania przywrócił jej pierwotną zieleń. To nie przypadek, że kolor ten został wybrany jako symbol Europejskiej Stolicy Kultury: symbol odrodzenia i jedności.
Opowieść podróżniczaSpacerując między rzędami winorośli, odwiedzając wioski lub pedałując wzdłuż rzeki, podróżnik odkrywa, że granice są tu iluzoryczne. Ars Sine Finibus pokazuje to, co ziemia zawsze nam mówiła: sztuka, natura i historia przekraczają wszelkie bariery. Na tych wzgórzach Europa nie jest abstrakcyjną koncepcją, lecz namacalnym doświadczeniem, złożonym ze spotkań, powiązań i perspektyw wykraczających poza linie na mapach.
repubblica